Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store

Przyjaciel się samookalecza - czy powinienem/powinnam powiedzieć dorosłym?

Odkrycie, że bliska osoba rani samą siebie, to jeden z najtrudniejszych sekretów, jaki może dostać nastolatek. Wyjaśniamy, dlaczego milczenie bywa niebezpieczne i jak mądrze zareagować, nie tracąc przyjaźni.

hero

Nie wiesz, jak wybrać psychologa?

Skorzystaj z naszego formularza, który zaproponuje Ci specjalistów na miarę Twoich potrzeb i możliwości.

Dlaczego to sekret, którego nie da się "po prostu" utrzymać?

Jeśli dowiedziałeś się, że twój przyjaciel lub przyjaciółka nacina sobie skórę, drapie się do krwi, uderza w ściany albo w inny sposób celowo sobie szkodzi, prawdopodobnie czujesz mieszankę strachu, bezsilności i lojalności. "Obiecałam/obiecałem, że nikomu nie powiem" - to jedna z pierwszych myśli, która pojawia się w takiej sytuacji, bo dla nastolatka zdrada zaufania rówieśnika bywa czymś, czego boi się bardziej niż konsekwencji milczenia. To zupełnie naturalna reakcja, ale warto zrozumieć, że samookaleczanie to nie jest problem, który można rozwiązać samodzielnie, siłą przyjaźni czy dobrymi radami. To mechanizm regulacji emocji, który wymyka się kontroli osoby, która go stosuje, dlatego proszenie kogoś "po ludzku", żeby przestał, rzadko działa na dłużej.

Warto zrozumieć, co dzieje się w mózgu osoby, która się okalecza, bo to pomaga zrozumieć, dlaczego to tak trudno przerwać bez pomocy specjalisty. Samookaleczenie działa jak awaryjny wentyl bezpieczeństwa dla przeładowanego systemu nerwowego - kiedy emocje (wstyd, poczucie odrzucenia, wściekłość na siebie, pustka) stają się zbyt intensywne, ciało migdałowate (struktura w mózgu odpowiedzialna za wykrywanie zagrożenia i uruchamianie reakcji "walcz, uciekaj lub zamarznij") jest w stanie skrajnego pobudzenia. Ból fizyczny paradoksalnie "resetuje" ten stan - uwalniają się endorfiny, uwaga przenosi się z bólu emocjonalnego na fizyczny, a osoba doświadcza chwilowej ulgi. Problem w tym, że mózg zapamiętuje to jako skuteczną strategię i sięga po nią coraz częściej, a sama czynność może zacząć działać jak nawyk, którego trudno się wyzbyć bez nauki alternatywnych sposobów regulacji emocji.

To właśnie dlatego twoja rola jako przyjaciela ma ogromne znaczenie, ale ma też swoje granice. Możesz być kimś, komu ta osoba się zwierza, kto zauważa zmiany nastroju, kto reaguje z troską - i to jest bardzo wartościowe. Nie jesteś jednak w stanie zastąpić psychologa, nauczyć kogoś regulacji emocji ani ocenić, jak duże jest realne ryzyko dla zdrowia lub życia tej osoby. Niesienie samemu tego ciężaru - pilnowanie przyjaciela, sprawdzanie jego ramion, martwienie się każdego wieczoru, czy nic mu się nie stało - prowadzi zwykle do wypalenia, poczucia winy i twojego własnego pogorszenia samopoczucia.

Jak rozmawiać z przyjacielem, zanim podejmiesz decyzję?

Zanim pomyślisz o poinformowaniu kogoś dorosłego, warto najpierw spróbować szczerej, spokojnej rozmowy z samym przyjacielem - nie w formie przesłuchania czy moralizowania, ale zwykłej, ludzkiej troski. Unikaj pytań w stylu "jak mogłaś/mogłeś sobie to robić?", bo brzmią jak ocena i zamykają rozmowę. Lepiej zapytać: "widzę, że coś się z tobą dzieje i się o ciebie martwię - chcesz mi powiedzieć, co czujesz?" albo "od kiedy to się zaczęło i co wtedy czułaś/czułeś?". Takie pytania pokazują, że nie oceniasz, tylko chcesz zrozumieć, a to zwiększa szansę, że osoba się bardziej otworzy, a nie zamknie w sobie jeszcze bardziej.

Warto też delikatnie zapytać, czy poza samookaleczaniem pojawiają się myśli o tym, żeby nie żyć, o śmierci, o "zniknięciu" - to bardzo ważne rozróżnienie, bo samookaleczenie niesuicydalne i myśli samobójcze to różne, choć czasem współistniejące zjawiska. Jeśli przyjaciel mówi, że czasem myśli, że "lepiej by było, gdyby go/jej nie było", albo ma konkretny plan, jak by to zrobił/zrobiła, to jest sygnał alarmowy wymagający natychmiastowej reakcji dorosłych - bez wyjątków i bez czekania na "dobry moment". W takiej sytuacji twoja lojalność musi ustąpić przed bezpieczeństwem tej osoby, nawet jeśli to oznacza złamanie obietnicy.

Jeśli sytuacja nie jest aż tak ostra, ale rany są głębokie, częste, coraz bardziej rozległe, albo przyjaciel mówi, że "nie może przestać, choć chce", to również znak, że sam nie poradzi sobie z tym problemem. Możesz zaproponować, że pójdziecie razem do pedagoga szkolnego, psychologa albo że pomożesz mu/jej powiedzieć rodzicom - to często zmniejsza poczucie, że "zdradzasz" i zamienia to w akt wspólnego działania, a nie donosu. Dobrym pomysłem jest też zapytanie: "co się stanie, jeśli powiem komuś dorosłemu - czego się najbardziej boisz?" - to pomaga zrozumieć realne obawy przyjaciela (np. strach przed karą, przed reakcją rodziców, przed "naznaczeniem" w szkole) i wspólnie pomyśleć, jak zminimalizować te obawy.

Dlaczego poinformowanie dorosłych jest aktem troski, nie zdrady?

Wiele nastolatków obawia się, że powiedzenie dorosłym "zniszczy" przyjaźń albo sprawi, że przyjaciel wpadnie w kłopoty. W praktyce jednak konsekwencje milczenia bywają dużo poważniejsze niż chwilowy gniew czy poczucie zdrady. Samookaleczenie, nawet jeśli nie jest "próbą samobójczą", niesie realne ryzyko infekcji, blizn, przypadkowego zbyt głębokiego zranienia, a przede wszystkim jest sygnałem, że dana osoba potrzebuje profesjonalnego wsparcia w regulowaniu emocji, którego rówieśnik - z definicji - nie jest w stanie dać. Dorosły, czy to rodzic, pedagog, psycholog szkolny czy inny zaufany opiekun, ma możliwość zapewnienia dostępu do specjalisty, monitorowania sytuacji i reagowania, jeśli stan się pogorszy - czego ty, jako przyjaciel, nie jesteś w stanie zagwarantować.

Skuteczną formą pomocy w przypadku samookaleczeń jest terapia dialektyczno-behawioralna (DBT), stworzona pierwotnie do pracy z silną dysregulacją emocjonalną. DBT uczy konkretnych umiejętności: tolerowania trudnych emocji bez uciekania w autoagresję, rozpoznawania wczesnych sygnałów narastającego napięcia oraz budowania "skrzynki z alternatywnymi strategiami". U części nastolatków pomocna bywa też terapia systemowa, jeśli problem leży w rodzinie.

Jeśli zastanawiasz się, jak powiedzieć dorosłemu, nie musisz robić tego dramatycznie - możesz zacząć od słów: "muszę ci powiedzieć coś ważnego o moim przyjacielu, bo się o niego/nią boję i sama/sam nie wiem, jak pomóc". Dobrze jest wybrać dorosłego, do którego masz zaufanie - nie musi to być rodzic przyjaciela, może być twój rodzic, wychowawca, pedagog czy psycholog szkolny, który wie, jak dalej pokierować sprawą z zachowaniem dyskrecji. Pamiętaj, że nie jesteś "donosicielem" - jesteś osobą, która zauważyła, że komuś dzieje się źle, i zrobiła to, co w tej sytuacji jest naprawdę pomocne, nawet jeśli w pierwszej chwili przyjaciel będzie zły. Z czasem, gdy zobaczy realne wsparcie, zwykle rozumie, że twoja reakcja wynikała z troski, a nie z chęci zrobienia mu/jej problemów.

Warto też zadbać o siebie w tym całym procesie - noszenie cudzego bólu jest ciężarem, który może odbić się na twoim własnym samopoczuciu, koncentracji w szkole czy relacjach z innymi. Rozmowa ze szkolnym psychologiem o tym, co przeżywasz jako świadek cierpienia przyjaciela, nie jest przesadą, a realnym wsparciem dla ciebie samego. Jeśli obawiasz się, że nie potrafisz ocenić, jak poważna jest sytuacja, zawsze możesz skonsultować to anonimowo z psychologiem lub zadzwonić na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (116 111) - nie musisz podejmować tej decyzji sam.

Masz pytanie?

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Asystent AI odpowie od razu: wyjaśni, co się dzieje, podsunie pierwsze kroki i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Najczęstsze pytania

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Specjaliści pracujący z osobami mierzącymi się z samookaleczeniami

Przedstawiamy wyselekcjonowaną grupę doświadczonych psychologów i psychoterapeutów, którzy specjalizują się w pracy z osobami zmagającymi się z samookaleczeniami. W swojej praktyce stosują sprawdzone metody terapeutyczne, pomagając pacjentom zrozumieć przyczyny tych zachowań, radzić sobie z emocjami oraz wypracować zdrowsze strategie regulacji napięcia.

  • Zdjęcie Agnieszka Goczoł
    12 opinii

    Agnieszka Goczoł

    Psycholog, Psychoterapeuta
    od 200 zł / sesja
    9 lat doświadczenia
    Obszary
    • Inne zaburzenia osobowości
    • Lęk uogólniony (GAD)
    Nurt
    • Psychodynamiczny
    Zobacz profil i terminy
  • Zdjęcie Daria Gruszka
    31 opinii

    Daria Gruszka

    Psycholożka, Psychoterapeutka certyfikowana
    od 230 zł / sesja
    9 lat doświadczenia
    Obszary
    • Zaburzenia snu
    • Lęk uogólniony (GAD)
    Nurt
    • Poznawczo-behawioralny
    Zobacz profil i terminy
  • Zdjęcie Marzena Borowczak-Strzemecka
    2 opinie

    Marzena Borowczak-Strzemecka

    Psycholożka, Psychoterapeutka certyfikowana
    od 200 zł / sesja
    16 lat doświadczenia
    Obszary
    • Lęk uogólniony (GAD)
    • Obsesyjno-kompulsyjne (OCD)
    Nurt
    • Humanistyczny
    Zobacz profil i terminy
  • Zdjęcie Stanisław Zych
    13 opinii

    Stanisław Zych

    Psycholog, Psychoterapeuta w trakcie szkolenia
    od 110 zł / sesja
    6 lat doświadczenia
    Obszary
    • Lęk uogólniony (GAD)
    • Lęk separacyjny
    Nurt
    • DBT (Terapia dialektyczno-behawioralna)
    • Poznawczo-behawioralny
    Zobacz profil i terminy
  • Zdjęcie Anna Marciniak
    4 opinie

    Anna Marciniak

    Psycholożka, Psychoterapeutka certyfikowana +1
    od 250 zł / sesja
    6 lat doświadczenia
    Obszary
    • Lęk uogólniony (GAD)
    • Zespół stresu pourazowego (PTSD)
    Nurt
    • Terapia EMDR
    • Poznawczo-behawioralny
    Zobacz profil i terminy
  • Zdjęcie Martyna Bujnowska

    Martyna Bujnowska

    Psycholożka, Psychoterapeutka
    od 230 zł / sesja
    Obszary
    • Lęk separacyjny
    • Lęk uogólniony (GAD)
    Nurt
    • Psychodynamiczny
    Zobacz profil i terminy

Nie wiesz, jak wybrać psychologa?

Skorzystaj z naszego formularza, który zaproponuje Ci specjalistów na miarę Twoich potrzeb i możliwości.

Dowiedz się więcej

Zrozumienie to pierwszy krok do poprawy. Przeczytaj inne, powiązane, merytoryczne artykuły które przygotowaliśmy dla Was wspólnie z naszymi Specjalistami_tkami.

Samookaleczanie u nastolatka: jak wspierać go w procesie terapii?

Odkrycie, że dziecko się kaleczy, wywołuje szok, poczucie winy i bezradność. Wyjaśniamy, jaką funkcję pełni autoagresja, jak reagować w pierwszych godzinach oraz jak realnie wsparcie rodzica przekłada się na skuteczność terapii.

Czytaj więcej

Samookaleczanie u nastolatka - czy to naprawdę moda?

Skreślanie tego zjawiska do kategorii przelotnego trendu jest jednym z najbardziej niebezpiecznych mitów. Wyjaściamy, jaka funkcja psychologiczna i neurobiologiczna stoi za tym zachowaniem oraz jak realnie pomóc dziecku.

Czytaj więcej

Samookaleczanie - czy da się z tego wyjść na stałe?

Samouszkodzenia to często desperacka próba poradzenia sobie z bólem emocjonalnym, którego nie da się wyrazić słowami. Wyjaśniamy, jak działa ten mechanizm i jakie kroki realnie prowadzą do trwałego wyjścia z tego cyklu.

Czytaj więcej

Nawrót samookaleczania w stresie: dlaczego stara strategia wraca u młodych dorosłych?

Jeśli po miesiącach lub latach bez samookaleczania wróciłeś do tego zachowania w chwili silnego napięcia, to nie oznacza porażki. To sygnał przeciążonego układu nerwowego, który sięga po znaną mu drogę ulgi - sprawdź, jak to zrozumieć i co robić dalej.

Czytaj więcej

Okres dojrzewania a mózg - skąd się biorą impulsywne decyzje nastolatków?

Poznaj neurobiologiczne mechanizmy stojące za ryzykownymi zachowaniami w adolescencji i dowiedz się, jak wspierać rozwój samokontroli bez oceniania i karania.

Czytaj więcej

Presja grupy w okresie dojrzewania: jak nauczyć się odmawiać bez utraty znajomych?

Dorastanie to czas, w którym akceptacja rówieśników staje się niemal biologiczną potrzebą. Sprawdź, jak działa mechanizm presji grupy w mózgu nastolatka i jakich konkretnych technik można użyć, by powiedzieć "nie" i jednocześnie nie zostać wykluczonym.

Czytaj więcej

Jak wspierać przyjaciela w kryzysie okresu dojrzewania?

Dorastanie bywa burzą emocji, którą trudno zrozumieć z zewnątrz. Sprawdź, jak realnie pomóc bliskiej osobie, nie tracąc przy tym siebie i własnych granic.

Czytaj więcej

Niska samoocena u nastolatka: Jak możesz mu pomóc?

Okres dorastania to czas burzliwych zmian i wyzwań. Sprawdź, jak wspierać swoje dziecko w budowaniu zdrowej samooceny.

Czytaj więcej

Warto przeczytać

Najtrudniejsze to zacząć szukać. Gratulujemy! Sprawdź naszego Bloga, a także Forum Psychologiczne! Znajdziesz tam merytoryczne artykuły, odpowiedzi Specjalistów_ek, praktyczne przykłady i wskazówki oraz wiele inspiracji.

TW. Samookaleczanie się - nie wiem z czego wynika, nie uważam, że mam powody ku temu. Przekłada się to też na moje zdrowie seksualne.
Treść wrażliwa

Chciałam się więcej dowiedzieć na temat moich zachowań, które zaraz opiszę. Nie wiem czy coś ze mną nie tak i czy powinnam cokolwiek zmieniać w sobie. Od 3 lat zdarzało mi się CZASEM pociąć, gdy byłam zła. 12 grudnia 2023 roku po prostu się pocięłam (piszę to 15 lutego 2024 roku). Mówię "po prostu", bo naprawdę nie miałam do tego powodu (nikt mnie nie namawiał). Nie było mi źle, czułam się neutralnie, więc naprawdę do końca nie rozumiem swoich działań. Od tamtego dnia tnę się 2-4 razy w tygodniu. Nie robię tego dla atencji, specjalnie wybieram niewidoczne miejsca. Robię to tak po prostu lub dla uczucia wyluzowania, choć nie mam żadnych problemów. Ten widok jest zwyczajnie satysfakcjonujący. Mam nadzieję, że teraz każdy kto to czyta rozumie, że nie mam mocniejszych powodów do cięcia się. Mimo to nie mogłabym tak po prostu przestać, bo po pierwsze nie chcę, a po drugie raczej nie dałabym rady. Druga sprawa. Powiem wprost, podniecił mnie fakt, że pewien chłopak masturbował się do zdjęć moich ran zrobionych żyletką (od razu mówię, że on nie jest dla mnie kimś bliskim. Przez dwa dni utrzymywałam z nim kontakt w internecie i to tyle z naszej "znajomości"). Ta sama osoba także robiła sobie dobrze do moich zwyczajnych zdjęć, ale to akurat dla mnie jest bardziej odpychające niż podniecające. Oprócz tego wyobrażam sobie pocięcie się na oczach dwóch chłopaków, jeden z nich mi się podoba, drugi to mój znajomy. Ten scenariusz sprawia, że staję się pobudzona i podekscytowana. Czy to jakiś fetysz czy już zaburzenie? Od wcześniej wspomnianej sytuacji zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Jak dawno temu przekroczyłam granicę normalności? Z czego to wynika? Czy tak powinno być? Nie jest łatwo mi o tym mówić, chciałabym siebie zrozumieć. Nie wiem czy to coś ma do rzeczy, ale nie mam żadnych traum. Mama zawsze była przy mnie obecna fizycznie i psychicznie, to naprawdę wspaniała kobieta! Mam tatę, ale moja więź z nim jest słaba. Widzę go jakoś 4 dni w miesiącu (tak jest od 8 lat i szczerze to nie mam z tym problemu). Oprócz tego jestem nastolatką.

33
2 odpowiedzi
TW. Samookaleczanie, brak poczucia jakiejkolwiek wartości, obwinianie się.
Treść wrażliwa

Mam problem ze sobą. Nie potrafie na siebie patrzeć w lustrze, czuje wielkie obrzydzenie do siebie. Bez makijażu mój wygląd mnie zawstydza. Za każdym razem kiedy ktoś mi robie zdjęcie z ukrycia, wychodzę beznadziejnie. Całokształt sie przekłada na moje życie. Rozpoczęłam samookaleczanie sie kilka miesięcy temu i nie mogę od tego uciec. Ciężko mi przez to uczęszczać do szkoły. Moja mama próbuje ze mną rozmawiać, ale czuję, że każda rozmowa z nią prowadzi donikąd. Czuje, że na nią nie zasługuję, bo nie daje sobie pomóc. Czuję, że nie zasługuję na jakiekolwiek zaspokajanie potrzeb. Za każdym razem wracam do domu to odrazu płaczę. Kiedyś zostałam obmacana przez takiego chłopaka i najgorsze jest to, że nie winie go, a siebie. Obwiniam sie bardzo dużo razy za rzeczy, za które nie powinnam sie obwiniać. Czy dam jakoś rade sama z tego wyjść?

12
5 odpowiedzi
TW. Jak rozmawiać z mamą o samookaleczaniu w obliczu jej problemów zdrowotnych?
Treść wrażliwa

TW. Samookaleczanie

Mam duży problem. 

Miałam pogadać z moją mamą o samookaleczaniu wczoraj i przy tym miała pomoc mi siostra. Niestety jak wróciłam ze szkoły mama dostała wyniki badań, które nie wyszły najlepiej, bo ma podejrzenie szpiczaka.

Nie wiem teraz, czy rzeczywiście powinnam o tym pogadać. 

Moje rany są płytkie i nie powinna przez to się zamartwiać, ale nie jestem pewna, bo ostatnio robię to coraz częściej. 

Nie wiem, ile mam poczekać z tą rozmową, bo wiem, że moja mama to bardzo przeżywa.

65
5 odpowiedzi
TW: Samookaleczanie. Problemy z emocjami, brak przynależności, samookaleczanie - szukam pomocy
Treść wrażliwa

TW samookaleczanie

 

Mam 22 lata i przepraszam, że tak długo się rozpiszę, ale nie daję rady. Od dziecka byłam typem aspołecznym, nie lubię spotykać się z ludźmi, ani z nimi rozmawiać. Nigdy nie mam tematów na rozmowy, nawet jeśli ktoś się ze mną zaprzyjaźnił, ta relacja bardzo szybko się kończyła, gdyż w pewnym momencie się izolowałam. Przez ten brak potrzebny socjalizacji, zawsze czułam się nieludzko. Dziwnie, inaczej. Jestem bardzo brzydka i głupia. Przez słowo głupia mam na myśli, że jestem osobą zapominalską, wszystko wypada mi z rąk, wykonuje niezręczne ruchy przy ludziach. Bardzo dużo gestykuluję i szybko mówię. Moja prokastrynacja jest na tak wysokim poziomie, ze obecnie mam pięć warunków na studiach. Nie zdałam roku. Wielokrotnie zapominałam dat rejestracji albo gubiłam się we wszystkim. Mówię szybko i nerwowo, czego bardzo się wstydzę. 

Mam wrażenie, że wszystko, co wychodzi spod mojej ręki, jest złe, gorsze, żenujące. W ciągu dnia doświadczam wahań nastrojów, czasem mam motywację, ale czasem mam wręcz ochotę rzucić się pod metro, którym codziennie dojeżdżam na uczelnię. Okaleczam się żyletką, lubię, gdy rany są dość głębokie, gdy krawędzie rozsuwają się na boki. Dużo płaczę, w miejscach publicznych, na zaliczeniach, wszędzie, czasem nawet bez powodu. Mam wrażenie, że emocje mnie przytłaczają, że jestem dziecinna, głupia niedojrzała. Nie mam marzeń, cały dzień czekam do nocy, żeby spać, jednak ten sen często nie przychodzi. Chodziłam do psychiatry, ale on nie rozmawiał ze mną. 

W gabinecie głównie płakałam roztrzęsiona, a on przepisywał mi leki. Od kilku miesięcy biorę Dulsevię 60 mg raz dziennie, spamilan 10 mg trzy razy dziennie, estazolam 2 mg tymczasowo na sen (bardzo pomagał, ale już się skonczył) i medikinet CR 20 mg. Medikinet sprawia, że przez jakiś czas czuję motywacje, ale po paru godzinach znowu przychodzi stan otępieniq, beznadziei i złości. Nie potrafię radzić sobie z emocjami, płaczę, okaleczam się, uderzam w drzwi, wewnętrznie krzyczę. Dotychczas miałam jednego ,,przyjaciela" ale izolowałam się i olewałam tę znajomość. Gdy on powoli się odsunął, poczułam ogromną zazdrość i duże emocje, które targają moje wnętrze, tak jakby rozrywały każdą część mięsa, z którego jestem utworzona. Nie tęsknie za człowiekiem, lecz za uwagą. Czuję się tak obrzydliwie, jakbym nie pasowała do świata. Nie chcę być częścią życia społecznego. Nienawidzę przebywania w tłumach i nie umiem prowadzić rozmów z ludźmi. Z drugiej strony brak mi poczucia przynależności, tak jakbym nie istniała. Po kilku minutach miłej rozmowy ze znajomym lub nieznajomym muszę wyjść gdzieś, trząść rękami i głową, oraz mówić do siebie, by uregulować emocje. Psychiatra skierował mnie do psychologa z epizodem depresyjnym i zaburzeniami adaptacyjnymi z lękiem społecznym, ale on praktycznie ze mną nie rozmawia. Polecał mi również diagnozę pod kątem spektrum autyzmu, ale to dużo kosztuje i nie wiem, czy się opłaca. Nie wiem, nawet co mi jest. Coraz bardziej męczy mnie bycie człowiekiem. Uciekam w fikcję, ale moje ciało daje mi znać, że życie istnieje. Boję się cierpienia. Czasem brałam kilka tabletek więcej, niż powinnam, żeby sprawdzić swoją granicę. Zdarzyło się, że przecięłam swoją skórę tak, że krwawiła cały dzień bez przerwy. Kładłam się spać z krwawiącą raną, myśląc, że może umrę przez sen. Wykańcza mnie bycie mną, leki nie pomagają. Czy jest sposób, aby sprawdzić, co jest ze mną nie tak? Czemu nie czuję się jak człowiek? Czy można jednocześnie być aspołecznym, ale empatycznym? Nie mam zaburzeń schizoidalnych, ponieważ odczuwam emocje i troskę. 

Nie przywiązuję się jednak do ludzi. Mój świat to niestabilna pustka. Czy jestem zepsuta?

1
4 odpowiedzi
Samookaleczenia - jak sobie pomóc?

Jak wyjść i poradzić sobie z samookaleczaniem? Mam 14 lat i tkwię w tym już od 3 lat, nie wiem jak z tego wyjść.

21
4 odpowiedzi
Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się

Witam. Mam problem z samookaleczaniem, uzależniłam się i w trudnych chwilach zawsze sięgam po nóż, nie umiem sobie radzić z emocjami. Nie mogę jednak powiedzieć o tym rodzicom, ponieważ już kiedyś (w 1 klasie liceum) zauważyli rany na rękach i się zdenerwowali. Zapisali mnie do psychologa, ale psychoterapia nie była pomocna, a wiem, że koszta były dość duże i nie chciałabym, aby kolejny raz musieli je ponosić... Tnę się teraz w innych miejscach, dlatego tego nie widzą. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mogę o nią poprosić. Mam teraz ponad 17 lat, za ok. pół roku będę pełnoletnia. Nie wiem czy spróbować przeczekać ten okres i liczyć jeszcze na jakąkolwiek pomoc, na własną rękę, (jeśli dożyję oczywiście) czy jest inne wyjście...

10936
4 odpowiedzi

Bezpłatne konsultacje dla osób zmagających się z samookaleczeniami i ich bliskich

Wychodząc naprzeciw potrzebom osób zmagających się z samookaleczeniami, specjaliści oferują darmowe konsultacje. Kwestie finansowe mogą stanowić istotną barierę w podjęciu decyzji o rozpoczęciu terapii, dlatego chcemy ułatwić ten pierwszy, często najtrudniejszy krok.

Kiedy warto?

    •
  • Gdy zauważasz u siebie lub bliskiej osoby ślady samookaleczeń lub podejrzewasz takie zachowania.

  • •
  • Kiedy odczuwasz silne napięcie emocjonalne i masz trudności z radzeniem sobie z nim w zdrowy sposób.

  • •
  • Jeśli doświadczasz intensywnych, trudnych do opanowania emocji i myśli o samookaleczeniu.

  • •
  • Gdy masz trudności z wyrażaniem swoich uczuć i potrzeb w inny sposób niż poprzez samookaleczenia.

Potrzebujesz bezpłatnej pomocy?

Sprawdź dostępnych specjalistów i umów się na bezpłatną pierwszą konsultację już dziś – zrób ten ważny krok w kierunku lepszego zdrowia.

Bibliografia

Powyższe informacje nie zastępują kontaktu ze specjalistą

Zobacz, którzy specjaliści udostępniają bezpłatne konsultacje psychologiczne i łatwo umów pierwszą wizytę.